Klauzule alkoholowe i na wypadek aktów terroru – hity w ubezpieczeniach turystycznych

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 14.05.2018, w kategorii:

Ubezpieczyciele robią, co mogą, by uatrakcyjnić ofertę produktową i przystosować ją do wymogów zmieniającego się świata. O co będą pytać klienci w czasie najbliższego sezonu urlopowego? Wiele wskazuje na to, że wciąż aktualne będą ubiegłoroczne hity – tzw. klauzula alkoholowa oraz rozszerzenie ochrony na wypadek ataków terroru, działań wojennych i zamieszek. Jaką ochronę gwarantują i kiedy warto wziąć je pod uwagę, decydując się na zagraniczny wyjazd?

Obie te klauzule pozwalają włączyć do ochrony zdarzenia powstałe wskutek ryzyk, które do niedawna w zasadzie bez wyjątków znajdowały się na liście wyłączeń odpowiedzialności we wszystkich towarzystwach. Pokazuje to z jednej strony rosnącą otwartość ubezpieczycieli, szukających sposobów do wyróżnienia się na tle konkurencji, a z drugiej – rosnącą świadomość ubezpieczeniową Polaków. 

 

Klauzula alkoholowa – „rozmiar piwka” ma znaczenie

 

Tzw. klauzula alkoholowa zapewnia ochronę przed finansowymi skutkami zdarzeń spowodowanych przez ubezpieczonego, który był pod wpływem alkoholu. Najczęściej o możliwość rozszerzenia ochrony o te klauzule pytają nas klienci wybierający się na typowo turystyczny wyjazd, nieplanujący żadnej aktywności sportowej. To rozwiązanie wzbudza duże zainteresowanie zwłaszcza wśród turystów korzystających z oferty all inclusive.

 

Jeszcze niedawno według zgodnej opinii towarzystw ubezpieczeni pod wpływem alkoholu stanowili zagrożenie głównie dla samych siebie i swojego stanu zdrowia. Wpływ na poluźnienie tego rygoru miała duża liczba przypadków, w których do powstania szkody dochodziło właśnie w momencie, kiedy ubezpieczony miał we krwi promile. Niektórzy ubezpieczyciele, jak np. AXA, za górną granicę nietrzeźwości uznają tę ustaloną w kodeksie karnym – 0,5 promila. Oznacza to, że jedynie ubezpieczeni, będący po przysłowiowym „małym piwku” (stan pod wpływem alkoholu: między 0,2 a 0,5 promila) mogą liczyć na objęcie swoich działań ochroną ubezpieczeniową. Jeśli poziom alkoholu spożytego przez ubezpieczonego przekroczy tę granicę, AXA nie zapłaci ani za koszty leczenia, ani tym bardziej za śmierć ubezpieczonego.

 

Są jednak również towarzystwa o bardziej liberalnym podejściu, które przejmują na siebie odpowiedzialność za wypadki nawet w sytuacji, gdy liczba promili we krwi „szkodowego” ubezpieczonego znacząco przekroczyła prawną granicę nietrzeźwości. Polisę turystyczną zawierającą tzw. klauzulę alkoholową można znaleźć w ofercie m.in., Allianz, Compensy, Generali czy Interrisk. Zwyżka za rozszerzenie ochrony nie jest droga (przykładowo – Compensa za klauzulę alkoholową pobiera dodatkowo 20 proc. ceny podstawowego ubezpieczenia, a Allianz – 30%), a często nawet wliczona w cenę polisy.

Ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczycieli

Klienci, którzy właśnie szukają gorączkowo adresu najbliższego agenta, muszą sobie jednak zdawać sprawę z ograniczeń „klauzul alkoholowych”. Przede wszystkim rozszerzenie to obejmuje tylko konieczność skorzystania z ubezpieczenia kosztów leczenia, assistance czy NNW. Natomiast ubezpieczyciel nie będzie odpowiadał np. wypadki komunikacyjne, gdy ubezpieczony prowadził pojazd, będąc pod wpływem alkoholu. Mimo to polisa zadziała nawet wtedy, gdy następstwem szkody, której bezpośrednią przyczyną było spożycie alkoholu, jest śmierć ubezpieczonej osoby. Klauzula alkoholowa nie działa też w osobowych polisach odpowiedzialności cywilnej. Oznacza to, że ubezpieczyciel nie odpowiada, jeśli pijany turysta kogoś pobije lub zniszczy zabytkową rzecz. W takich sytuacjach pijani sami odpowiadają za konsekwencje swoich działań, podobnie jak to się dzieje przy ubezpieczeniach OC komunikacyjnego.

Terroryzm niejedno ma imię

Akty terroru, działania wojenne, zamieszki na różnym tle – to wszystko zdarzenia, które skutecznie mogą popsuć nam wakacje, albo… skończyć się dla nas jeszcze gorzej. Dlatego ubezpieczenie od tego rodzaju „atrakcji” jest przez klientów cenione równie mocno jak klauzula alkoholowa.

Doniesienia o zamachach terrorystycznych w miejscach popularnych wśród turystów sprawiają, że klienci coraz częściej oczekują ochrony na wypadek ataków terroru, zamachów i zamieszek. Tymczasem jeszcze do niedawna zdarzenia te były modelowym wyłączeniem odpowiedzialności, zapisanym w OWU polis turystycznych. Jednak – podobnie jak w przypadku szkód po alkoholu – to nastawienie ubezpieczycieli uległo zmianie. Dziś terroryzm i zbliżone do niego pod względem ryzyka zdarzenia są włączane do warunków ubezpieczenia, czasem nawet jako „wyposażenie standardowe” polis turystycznych (tzw. nieoczekiwane akty terroru). 

W ramach tej klauzuli turysta zazwyczaj może liczyć przez 7 dni od daty ataku na wsparcie, polegające na jednej wizycie lekarskiej, hospitalizacji i transporcie medycznym, przy czym limit kwot na każdą z usług różni się w zależności od towarzystwa. Polisy zazwyczaj obejmują też transport zwłok do kraju. Jeśli odwiedzamy miejsce szczególnie zagrożone atakami terrorystycznymi, powinniśmy rozważyć wykupienie rozszerzenia ochrony o koszty leczenia i usług assistance, będących skutkiem aktów terroru.

Ograniczenia terytorialne

Tu pojawia się bardzo ważna kwestia – spod ochrony wyłączone są kraje, które w oficjalnych komunikatach polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oznaczone są stopniem zagrożenia „Nie podróżuj” lub „Opuść natychmiast”. Warto też pamiętać, że jeśli przyszłoby nam do głowy czynnie uczestniczyć w zamieszkach czy działaniach terrorystycznych, ubezpieczyciel również nie będzie za to odpowiadał.

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

wrzesień 2017

wrzesień 2017

Nie pozwól, aby nieprzewidziane wydarzenia zepsuły Ci majówkę

Nie pozwól, aby nieprzewidziane wydarzenia zepsuły Ci majówkę

Po 10 latach mężczyźni bardziej przekonani do directu

Po 10 latach mężczyźni bardziej przekonani do directu