Nazywam się Spox i jestem PSEM.

Tak PSEM.

Psem w stylu „Hau Hau” i obgryzania kości. Lubię aportować piłkę i freesbee, podaję łapę i kocham jak się mnie drapie za uchem i nad ogonem (jest tam takie miejsce połączone z mózgowym ośrodkiem psiej przyjemności). No normalnie. Psem z krwi i kości.

Od zwykłych psów różnią mnie jednak sprawy podstawowe.

Po pierwsze, podobno jestem maskotką Superpolisa.pl.

Ale nie jest to do końca prawdą. Jest zgoła odwrotnie. To ludzie w Superpolisie pracują DLA MNIE. Niestety coś się nie mogę w tej sprawie z nimi skomunikować, a jak do nich mówię, słyszą jedynie szczekanie. Cóż, są tylko ludźmi.

Generalnie to rola maskotki mi nie przeszkadza. Podoba mi się to, że widzę siebie na różnych billboardach i w telewizji. Przystojny ze mnie pies.

To prawda, że mam też „nosa do ubezpieczeń”, ale wolę sobie spacerować po parku i podróżować w różne miejsca. Na piechotę, samolotem, samochodem. Być wolnym. Dlatego właśnie wymyśliłem genialne działanie Superpolisy. Oszczędzające czas i pieniądze. Dwie rzeczy, które można zagospodarować w inny, lepszy i zdrowszy (bezstresowy) sposób, niż uganiając się od jednego towarzystwa ubezpieczeniowego do drugiego.

Ten blog jest po to by to uświadomić nie tylko wam – czytelnikom, ale także MOIM UPARTYM PRACOWNIKOM!

Teraz słowo o moim Panu. Chyba też dla mnie pracuje, choć nie jestem pewien co dokładnie robi… Dzięki niemu mam za to ciekawe życie. Jeżdżę tu i tam, obserwuję świat i widzę wiele ciekawych rzeczy.

Słyszałem jak w sali konferencyjnej Superpolisa.pl naradzali się, że to podobno miał być blog o ubezpieczeniach. Ja wolę pisać o innych rzeczach. O swoich doświadczeniach i przemyśleniach. A mam dużo do powiedzenia na wszelakie tematy. Psie, ludzkie… za kotami tylko nie przepadam.

Będę was tu namawiał do zdrowszego i  bardziej aktywnego stylu życia. Do spacerowania, ruszania się, zamiast siedzenia w domu przed telewizorem, czy komputerem. Na kanapie, z nosem w telefonie. Do bezpośredniego przeżywania otaczającego nas świata.

Będę was namawiał do adopcji moich kumpli, psów ze schronisk i do dawania datków na owe schroniska. One bardzo tego potrzebują, tak jak psy czekające tam na dom, potrzebują waszej miłości.

Dlatego wszystkiego zaplanowałem akcję wyjdznaspacer.pl, o której usłyszcie niebawem.

Zapraszam was do lektury tego bloga, do polubienia mojego profilu na Facebooku, śledzenia mnie na Instagramie oraz Pintereście.

Wasz.

Spox.

Howg.

Submit a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *