#NIEZAKLINAJ, CZYLI JAK WG PIU POLACY PODCHODZĄ DO ZAGROŻEŃ POGODOWYCH

Wiktoria Tkacz Wiktoria Tkacz
Opublikowano: 30.08.2019, w kategorii:

Polska Izba Ubezpieczeń opublikowała badania, dotyczące podejścia Polaków do zagrożeń pogodowych. Wnioski są niepokojące. Blisko 80 proc. mieszkańców terenów szczególnie narażonych na żywioły uważa, że ich miejsce zamieszkania jest bezpieczne.

Zdaniem PIU połowa badanych „zaklina rzeczywistość”, twierdząc, że zmiany klimatu są wprawdzie realnym zjawiskiem, ale… nie w ich miejscu zamieszkania. Stąd pomysł na przeprowadzenie kampanii informacyjnej #niezaklinaj.

Skala zagrożenia

Wg danych PIU sprzed kilku lat ok. 60 proc. nieruchomości mieszkalnych jest ubezpieczonych od powodzi. Nowe badanie miało na celu sprawdzenie czy mieszkańcy szczególnie zagrożonych rejonów w ogóle zdają sobie sprawę z tego, że mieszkają w niebezpiecznym miejscu. W innym raporcie PIU, „Klimat ryzyka”, czytamy, że:
•    największe prawdopodobieństwo powodzi występuje na południu Polski,
•    powódź o skali tej z 2010 r. wyrządziłaby największe straty w województwach małopolskim i podkarpackim (odpowiednio 5 i 3,2 mld zł),
•    w trzech powiatach woj. kujawsko-pomorskiego (inowrocławski, włocławski i grudziądzki) skutki żywiołu byłyby szczególnie dotkliwe społecznie.
Właśnie powyższe miejsca były obecnie badane.  

Wnioski

1. Oszczędności to za mało, aby zwalczyć skutki żywiołu
80 proc. ankietowanych deklaruje brak zdolności finansowej do naprawy szkód, jeżeli żywioł zniszczyłby nasz dom lub mieszkanie. W to wchodzi też kupno nowego lokum za własne pieniądze. Wynajęcia nowego lokum byłoby niemożliwe dla ponad 60 proc. Tyle samo deklaruje całkowity brak oszczędności na wypadek szkód pogodowych. To wszystko jednak nie oznacza, że zdaniem respondentów to ubezpieczenia są odpowiedzią na ich kłopoty.

2. Wierzymy w rodzinę i państwa, ubezpieczyciele na 3. miejscu
Najwięcej respondentów liczy na pomoc władz samorządowych lub państwa (odpowiednio 54 i 50 proc.). 52 proc. deklaruje, że zwróciłoby się po pomoc do rodziny lub znajomych, a niecałe 50 proc. niezwłocznie powiadomiłoby swojego ubezpieczyciela.

3. Mądry Polak po szkodzie
Aż 82,5 proc. respondentów z doświadczonego „wielką wodą” Dolnego Śląska deklaruje posiadanie ubezpieczenia od powodzi. Dla całej próby ten współczynnik wynosi 73 proc. Aż 34 proc. badanych zgadza się ze stwierdzeniem, że „nie potrzebują ubezpieczenia od żywiołów, bo w ich okolicy nie ma takiego zagrożenia” (na Dolnym Śląsku jedynie 26 proc.). 23 proc. uważa, że jest odwrotnie (ale na Dolnym Śląsku aż 37%).  

4. Kto powinien się ubezpieczać
63 proc. badanych nie zgadza się ze stwierdzeniem, że ubezpieczenia są drogie. 80 proc. uważa, że „każdy powinien zadbać o ubezpieczenie od kataklizmów pogodowych”. Skoro się bierze różnica między deklaracjami a faktami? Nie dbamy więc o ochronę, bo wydaje się nam, że zagrożenie nas nie dotyczy.

5. Wiele przed nami
Świadomość ubezpieczeniowa w Polsce rośnie, ale wolno. Np. wciąż aż 58 proc. badanych po 60. roku życia uważa, że będą mogli skorzystać z polisy kupionej… po wystąpieniu zdarzenia. W przypadku respondentów z grupy 24-29 lat ten odsetek spada do 29 proc. To wciąż dużo. Kampania #niezaklinaj to akcja edukacyjna, pokazująca zagrożenie żywiołami, znaczenie prewencji i ubezpieczeń. Jej celem jest znaczący wzrost świadomości ludzi – zwłaszcza w miejscach, w których jest to szczególnie potrzebne.

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

Gothaer wprowadza BLS, ceny polis bez zmian

Gothaer wprowadza BLS, ceny polis bez zmian

Generali wprowadza modyfikacje w ofercie produktowej

Generali wprowadza modyfikacje w ofercie produktowej

Niejednolite podejście do szkód osobowych się zmieni?

Niejednolite podejście do szkód osobowych się zmieni?