Raport UFG: Brak OC zwiększa ryzyko spowodowania wypadku

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 16.11.2018, w kategorii:

Wniosek płynący z najnowszej analizy Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG) nie jest optymistyczny – nieubezpieczeni i nieznani sprawcy wypadków zabijają co roku na polskich drogach około 100 osób, a ponad 1700 ranią.

Jeszcze większe wrażenie wywołuje kolejna informacja z raportu: prawdopodobieństwo spowodowania przez nich wypadku z ofiarami w ludziach jest do 4 razy (!) większe niż w przypadku ubezpieczonego kierowcy. O ile statystycznie spośród 510 ubezpieczonych kierowców jeden spowoduje wypadek z ofiarami w ludziach (co najmniej ranni), o tyle spośród 510 nieubezpieczonych zrobi to aż czterech.

Szczególnie często sprawcami takich wypadków są nieubezpieczeni młodzi kierowcy w wieku 21-25 lat. Aż 20% nieubezpieczonych sprawców wypadków, których ofiary odniosły ciężkie obrażenia, to właśnie kierowcy z tej grupy wiekowej. Przewrotność sytuacji polega na tym, że najbardziej niebezpieczni kierowcy – ci, którzy przede wszystkim powinni się ubezpieczać – najczęściej tego nie robią.

Analogicznie wygląda to u sprawców wypadków, w których zginęli ludzie. Sprawcy bez OC aż 3-krotnie częściej powodują wypadek z ofiarami śmiertelnymi. Spośród 6770 ubezpieczonych kierowców jeden zabije kogoś na drodze (współczynnik 1/6770). Wśród nieubezpieczonych współczynnik ten wynosi zaledwie 1/875.

Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem ekspertów UFG młodzi kierowcy, kupując swój własny pojazd, często wybierają auta o dużej pojemności silnika. Połączenie tych dwóch rzeczy – młodego wieku i silnika o dużej pojemności – to mieszanka zwiastująca kłopoty, a przede wszystkim skutkująca wysoką ceną polisy OC. Młodzi kierowcy stają się ofiarą własnego irracjonalnego zachowania i rezygnują z ubezpieczenia OC. Kupno auta z mniejszym sinikiem pozwoliłoby im znacznie obniżyć cenę polisy OC i uczyniło ja bardziej dostępną.  A to z kolei przyczyniłoby się do bezpieczniejszego zachowania na drogach.

Na tle innych krajów Europy nie stanowimy pod tym względem wyjątku. Z danych rynku francuskiego i łotewskiego wynika, że ryzyko zranienia lub zabicia kogoś na drodze wśród nieubezpieczonych kierowców jest około trzy razy większe niż w przypadku ubezpieczonego sprawcy. Na Węgrzech częstotliwość szkód wśród ubezpieczonych kierowców wynosi 3,2%, a wśród nieubezpieczonych – o dwa punkty procentowe więcej (ponad 5%). Szwedzi oszacowali, że w ich kraju prawdopodobieństwo spowodowania wypadku przez nieubezpieczonego kierowcę jest większe o 34% niż przez kierowcę posiadającego OC.

UFG zwraca uwagę, że szwedzkie przepisy ograniczają prawa nieubezpieczonych – będąc poszkodowanymi w wypadku spowodowanym przez innego kierowcę nie otrzymują oni odszkodowania za własne straty materialne, a jedynie za szkody osobowe, w szczególności koszty leczenia. Opierające się na podobnych założeniach prawo (o nazwie No Pay, No Play) obowiązuje w ponad dziesięciu stanach USA. Zakazuje ono wypłaty zadośćuczynienia za ból i cierpienie dla nieubezpieczonych kierowców, jeśli są ofiarami wypadku. Inne świadczenia dla nieubezpieczonych poszkodowanych skutkują wypłatą pomniejszoną o tzw. udział własny, zazwyczaj równoznaczny z kwotą 10 tysięcy USD.

Jak duża w praktyce jest skala zagrożenia? Według szacunków UFG po polskich drogach może poruszać się około 90 tysięcy nieubezpieczonych pojazdów. Tylko w 2017 roku spowodowali oni szkody na sumę ponad 100 mln zł. Zapłacili za nie kierowcy, którzy kupują obowiązkowe OC – pamiętajmy o tym, kiedy gdzieś usłyszymy, że „mój znajomy nie płaci i na razie nic się nie stało…” .

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

Ubezpieczyciele ułatwiają zgłaszanie szkód po kolejnych wichurach

Ubezpieczyciele ułatwiają zgłaszanie szkód po kolejnych wichurach

Aviva podsumowała ubiegły rok

Aviva podsumowała ubiegły rok

wrzesień 2014

wrzesień 2014