3 rzeczy, które musisz wiedzieć o swoim OC

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 18.07.2018, w kategorii:

Wielu z nas sądzi, że polisa komunikacyjnego OC nie skrywa żadnych tajemnic. Spośród tych, którzy tak uważają, część jest jednak w błędzie. Sprawdź, czy należysz do tego grona.

OC nie działa w każdym przypadku

Zaskoczenie? Zgodnie z ustawą z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, istnieje lista zdarzeń, w przypadku których to ich sprawca będzie musiał zapłacić za wyrządzone szkody. Towarzystwo, w którym zostało wykupione OC, nie jest w takich sytuacjach zobowiązane do przejęcia finansowej odpowiedzialności za szkodę. Są to zdarzenia polegające na:

• uszkodzeniu lub utracie mienia, wyrządzone przez  kierującego właścicielowi pojazdu; dotyczy to również sytuacji, w  której właściciel pojazdu mechanicznego, którym wyrządzono szkodę, jest właścicielem lub współwłaścicielem drugiego pojazdu, w którym  szkoda została wyrządzona; wyłączenie to nie obejmuje szkody  wyrządzonej w mieniu, jeżeli pojazdy mechaniczne uczestniczące w  zdarzeniu są przedmiotem umowy leasingu zawartej przez posiadaczy tych  pojazdów z tą samą firmą leasingową;
• uszkodzeniach w przewożonych za opłatą ładunkach, przesyłkach lub bagażu;
• utracie gotówki, biżuterii, papierów wartościowych, wszelkiego rodzaju dokumentów oraz zbiorów filatelistycznych,  numizmatycznych i podobnych;
• zanieczyszczeniu lub skażeniu środowiska.

Inną kategorią, o której jednak też warto tu wspomnieć, są zdarzenia, po zaistnieniu których ubezpieczyciel pokryje szkody wobec wszystkich poszkodowanych, ale uprawniony będzie do regresu, czyli zażądania od sprawcy szkody zwrotu wypłaconych odszkodowań. Może się tak zdarzyć, gdy kierujący:

• wyrządził szkodę umyślnie;
• był pod wpływem alkoholu, narkotyków lub innych substancji odurzających;
• wszedł w posiadanie auta na skutek przestępstwa;
• nie miał prawa jazdy (z wyjątkiem sytuacji, gdy użył pojazdu do ratowania czyjegoś życia);
• zbiegł z miejsca zdarzenia.

Każde towarzystwo nalicza Twoje zniżki i zwyżki na swój własny sposób

Ustalenie ceny za ubezpieczenie OC należy do każdego ubezpieczyciela. Jako że każdy z nich może samodzielnie ustalać cenę za ubezpieczenie OC, w jego gestii pozostaje również ustalenie sposobu przypisywania zniżek i zwyżek. Przykładowo, jeden ubezpieczyciel przyzna wysoką zniżkę za czas posiadania prawa jazdy (nawet 30% upustu za ponad 20-letni okres), podczas gdy u innego nie będzie miało to żadnego wpływu na wysokość składki. Podobnie 60% zniżki przyznane przez jednego ubezpieczyciela wcale nie oznacza, że dostaniemy tyle samo u innego – bezszkodowe lata nie wszędzie liczą się tak samo. Tak samo wygląda sytuacja w przypadku zwyżek. Dlatego dobrze jest skorzystać z wartościowej porównywarki, jaką jest Superpolisa.pl

Przy obliczaniu ceny Twojego OC dużą rolę odgrywają szczegóły

Jeśli irytują Cię niektóre pytania, na które musisz odpowiadać przy zakupie polisy, to już mówimy dlaczego: otóż każde z nich, nawet pozornie zupełnie nie związane z tematem, ma znaczenie przy obliczaniu ryzyka ubezpieczeniowego, a zatem wpływ na końcową ofertę. Pytanie o kod pocztowy miejsca zamieszkania? W Polsce są regiony, w których do wypadków dochodzi o wiele częściej niż gdzie indziej. Towarzystwo pyta Cię o liczbę przewożonych dzieci i ich wiek? Statystyki pokazują jasno, że kierowcy wożący małe dzieci jeżdżą wolniej i uważniej. Jesteś pytany o przedział kilometrów, który corocznie pokonujesz? Im jest ich więcej, tym większe ryzyko, że w końcu coś zdarzy. Efekt? Im bezpieczniejszy region, młodsze dzieci, mniejsza liczba kilometrów, tym składka OC może być niższa.

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

Ile skarg wpłynęło do Rzecznika Finansowego?

Ile skarg wpłynęło do Rzecznika Finansowego?

Ubezpieczenia życiowe na celowniku oszustów

Ubezpieczenia życiowe na celowniku oszustów

OC coraz droższe. A to nie koniec podwyżek – Głos Wielkopolski

OC coraz droższe. A to nie koniec podwyżek – Głos Wielkopolski