Ubezpieczeniowe podsumowanie 2015 roku

Bartłomiej Behnke Bartłomiej Behnke
Opublikowano: 14.12.2015, w kategorii:

Gdy równo rok temu anonsowaliśmy zaplanowane na 2015 r. zmiany na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych, nie mogliśmy przypuszczać, że w następnych 12 miesiącach będzie się działo tak wiele. Spróbujmy ten czas krótko podsumować.

 

W ramach przypomnienia – tymi kilkoma zdaniami opisywaliśmy to, co ważnego miało zdarzyć się w kończącym się właśnie roku: […] w 2015 r. w życie wejdą dwie istotne zmiany na rynku polis komunikacyjnych. Pierwsza z nich to powszechne wdrożenie na całym rynku systemu bezpośredniej likwidacji szkód, dzięki któremu kierowcy szkody z OC będą zgłaszali u swojego ubezpieczyciela, a nie w towarzystwie sprawcy kolizji czy wypadku. Ubezpieczycielom będzie zależało na własnych klientach, więc będą robili wszystko, aby jakość obsługi na polu likwidacji szkód była jak najlepsza – a to może kosztować. Na pewno wzrosną także wydatki ubezpieczycieli w związku z opublikowanymi 16 grudnia br. wytycznymi Komisji Nadzoru Finansowego. Do 31 marca 2015 r. ubezpieczyciele muszą zacząć się do nich stosować – według ekspertów Dziennika Ubezpieczeniowego może to oznaczać dla branży wzrost kosztów działalności nawet o 1,5 mld rocznie. Jeśli tak faktycznie będzie, część tych kosztów na pewno będzie rekompensowana w składkach.

 

BLS i wytyczne KNF-u weszły w życie niemal równocześnie na przełomie marca i kwietnia 2015 r. Tu zwłaszcza PIU dopięło więc swego i faktycznie zakończyło trwające bardzo długo prace nad swoim projektem BLS-owym. Musimy mieć jednak świadomość, że nadal nie wszystkie towarzystwa dołączyły się do ogólnorynkowego systemu – na ten moment z BLS-u korzysta dziewięć firm. Trzeba powiedzieć, że ta zmiana nie zrewolucjonizowała rynku, ale być potrzeba do tego więcej czasu i BLS nabierze większego znaczenia, gdy do systemu włączą się kolejne firmy. W każdym razie wciąż nie widać, aby ubezpieczyciele odeszli od konkurowania ceną na rzecz jakości obsługi poszkodowej.

 

Więcej zamieszania na rynku wprowadził za to KNF i jego wytyczne, które sprawiły, że proces likwidacji szkód generuje po stronie ubezpieczycieli większe koszty. W tym kontekście nie można też zapominać, że bardzo dynamiczny jest w ogóle wzrost wartości wypłacanych klientom odszkodowań i świadczeń. To wszystko wpływa oczywiście na nienajlepszą kondycję finansową rynku – zakłady ubezpieczeń zakończyły pierwsze półrocze 2015 r. z 327 mln zł straty technicznej z OC. I choć ostatnie doniesienia UFG pozwalają mówić, że po III kwartałach tego roku coś się w polisach komunikacyjnych ruszyło na plus, to i tak ubezpieczyciele w dalszym ciągu mają sporo do poprawienia.

 

Jakie kroki podejmowali do tej pory? Przede wszystkim zaczęli podnosić ceny, co było zauważalne już w styczniu i zgodne z zeszłorocznymi zapowiedziami. Monitorowaliśmy składki przez cały 2015 r. i w grudniu możemy potwierdzić, że w porównaniu z końcówką poprzedniego roku poziom cen ustabilizował się na wyraźnie wyższym poziomie. Wciąż znajdujemy oczywiście na rynku tańsze i droższe oferty dla jednego kierowcy – o czym wiecie najlepiej przeprowadzając na co dzień kalkulacje – ale tzw. wojna cenowa prowadzona jest obecnie przy użyciu zdecydowanie wyższych cen.

 

A jaki będzie 2016 rok?

Nic nie wskazuje na to, aby w 2016 r. ten trend wzrostu cen miał zostać zahamowany, choć ceny nie będą raczej rosły tak gwałtownie jak przez ostatnie miesiące. Przyczyn jest kilka. Jedną z nich jest to, że we wrześniu 2015 r. KNF opublikowała listę zaleceń dotyczących sposobów kalkulacji składek za OC, co było kolejnym ruchem tej instytucji, mającym doprowadzić do zakończenia tzw. wojny cenowej i podniesienia cen – dalszych kroków w tym zakresie i efektów podejmowanych przez Komisję działań możemy spodziewać się w nowym roku. Ponadto rząd zapowiedział wprowadzenie w życie (nawet już 1 lutego) ustawy od aktywów instytucji finansowych, która zakłada opodatkowanie także ubezpieczycieli, co zwiększy koszty prowadzenia działalności największych firm i z pewnością nie pozostanie bez wpływu na ceny polis.

 

Warto bacznie przyglądać się wszystkim tym zmianom, a także monitorować sytuację na polu BLS-u. My z pewnością będziemy na bieżąco sprawdzać jak zachowują się ceny i jakie pomysły na rozwój branży mają ubezpieczyciele i współpracujące z nimi instytucje.

Polecane wpisy z tej kategorii

Mogą spodobać Ci się również

Na jaką polisę jest szkoda pieniędzy – Głos Pomorza

Na jaką polisę jest szkoda pieniędzy – Głos Pomorza

„W pakiecie dużo taniej” – Rzeczpospolita

„W pakiecie dużo taniej” – Rzeczpospolita

BLS rusza 1 kwietnia

BLS rusza 1 kwietnia