Ekologiczny transport miejski nowym rynkiem dla ubezpieczeń?

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 14.06.2019, w kategorii:

Wzrastająca świadomość ekologiczna Polaków i szybki rozwój technologiczny mają znaczący wpływ na wzrost popularności nowej miejskiej mobilności, czyli urządzeń transportu osobowego (UTO). Zaliczane są do nich m.in. elektryczne rowery i hulajnogi, hoveboardy czy segwaye. Coraz liczniejsze grono uczestników miejskiego ruchu jako sposób poruszania się wybiera właśnie te rozwiązanie, a współdzielone rowery miejskie czy hulajnogi elektryczne do wynajęcia stają się powszechnym widokiem dla mieszkańców polskich miast.

Możliwość pozostawienia pojazdu w dowolnym punkcie, intuicyjne użytkowanie, efektywność na krótkich dystansach, relatywnie niska cena i łatwość wypożyczenia to tylko kilka zalet wymienianych przez użytkowników. Pojazdy z tej grupy mogą osiągać prędkość do 25 km/h oraz moc do 250 W.

UTO – co na to prawo?

Rosnąca popularność wykorzystywania tych ekologicznych środków transportu wiąże się ze wzrastającym zapotrzebowaniem na nowe formy ochrony. Wypożyczanie i współdzielenie pojazdów UTO zmienia również podejście użytkowników do odpowiedzialności w ruchu drogowym. Elektryczne pojazdy nie są oznaczane numerami rejestracyjnymi, ponieważ nie podlegają one homologacji, a użytkownicy nie muszą mieć prawa jazdy ani wykupionego OC. To rodzi problemy, których rozwiązanie staje się coraz bardziej palącą kwestią – wciąż bowiem brakuje regulacji prawnych określających, jakie przepisy ruchu drogowego powinny odnosić się do UTO.

Skutkiem takiego stanu rzeczy jest brak odpowiedniej ochrony ubezpieczeniowej. Wczytując się w regulaminy wypożyczenia możemy znaleźć informacje o przenoszeniu odpowiedzialności wynikającej z wypadków na użytkowników. Tymczasem warto mieć na uwadze to, z jakim ryzykiem wiąże się korzystanie z UTO. Wysoka prędkość, dynamiczne przyśpieszenie, piesi nieprzyzwyczajeni do ruchu nowych pojazdów – to tylko kilka czynników, które zwiększają prawdopodobieństwo wypadków.

UTO – jaka ochrona ubezpieczeniowa?

Wniosek jest prosty – zapotrzebowanie na polisy będzie coraz większe. Ryzyka związane z użytkowaniem UTO, np. kradzież pojazdu, szkoda na zdrowiu lub mieniu osoby trzeciej bądź osoby poruszającej się pojazdem oraz częstotliwość występowania szkód dają duże pole manewru dla ubezpieczycieli. Ich oferty wciąż potrzebują poszerzenia o produkty przeznaczone wyłącznie dla osób poruszających się UTO, zawierające OC, AC oraz NNW.

Obecne trendy w sektorze insurtech wskazują natomiast na duży potencjał rozwiązań wykorzystujących usage-based insurance, które pozwalają na wykupienie ubezpieczenia na czas korzystania z wypożyczonego pojazdu lub ze stawką obliczaną na podstawie pokonanego dystansu. Aktualnie należy pamiętać, że póki rynek ubezpieczeń nie zareaguje włączeniem do oferty kompleksowego produktu dla użytkowników UTO, warto zaopatrzyć się w OC w życiu prywatnym, które zapewnia odszkodowanie w razie wypadku. To niewielki wydatek, który może pomóc chronić nasz finanse na wypadek, gdyby świeżo wypożyczona elektryczna hulajnoga okazała się być szybsza, niż przypuszczaliśmy…

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

„Bezpieczna jazda to niższe OC” – Kurier Lubelski

„Bezpieczna jazda to niższe OC” – Kurier Lubelski

3 rzeczy, które musisz wiedzieć o swoim OC

3 rzeczy, które musisz wiedzieć o swoim OC

Jakie mogą być konsekwencje za brak OC?

Jakie mogą być konsekwencje za brak OC?