Jazda bez OC coraz droższa i mniej akceptowalna

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 26.10.2017, w kategorii:

Od stycznia wzrosną kary dla nieubezpieczonych kierowców. Brak OC właściciela samochodu osobowego kosztować będzie nawet 4200 zł. Co więcej, według najnowszego sondażu UFG podwoiła się liczba Polaków, którzy nie akceptują jazdy autem bez obowiązkowego ubezpieczenia.

Zakup ubezpieczenia OC jest obowiązkiem każdego właściciela pojazdu i dotyczy nie tylko aut, ale również motocykli, skuterów, motorowerów i przyczep. Brak polisy wiąże się z karą finansową nakładaną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Wysokość „mandatu” zależy od poziomu płacy minimalnej brutto ustalonej przez rząd na dany rok kalendarzowy. W związku z zaplanowanym na 1 stycznia 2018 r. wzrostem minimalnego wynagrodzenia automatycznie wzrosną także kary za brak OC.

Kary większe i nieuniknione

Maksymalna kara dla właścicieli nieubezpieczonych aut osobowych od stycznia wynosić będzie 4200 zł, to o 200 zł więcej niż obecnie. W przypadku pojazdów ciężarowych brak OC oznaczać będzie 6600 zł kary (wzrost o 600 zł), a dla skuterów i motocykli 700 zł (podwyżka o 30 zł).

To najwyższe z możliwych kar, z którymi liczyć się muszą właściciele pojazdów nieposiadających OC dłużej niż dwa tygodnie. Jeśli auto pozostaje bez ważnego ubezpieczenia od 4 do 14 dni, to wezwanie do zapłaty wyniesie 50% maksymalnej opłaty, a jeśli krócej niż 3 dni, to grzywna wyniesie 20% maksymalnej kwoty. Dodatkowo konieczne będzie niezwłoczne ubezpieczenie auta.

Kierowcy powinni wiedzieć, że UFG dysponuje narzędziem, które weryfikuje przerwy w obowiązkowym ubezpieczeniu pojazdu i wysyła wezwanie do zapłaty. To tzw. wirtualny policjant. Działa na tyle skutecznie, że ponad połowa kierowców poruszających się po drogach bez OC wykrywana jest właśnie w taki sposób.

Bez OC wiele ryzykujesz…

Dane Funduszu nie pozostawiają złudzeń – brak OC to nie oszczędność, lecz niepotrzebne ryzyko i nierzadko dotkliwe konsekwencje finansowe. Gdy bowiem dojdzie do wypadku z winy nieubezpieczonego, będzie musiał on zwrócić do UFG sumę, którą wcześniej Fundusz wypłacił poszkodowanym. Średnia wartość takiego świadczenia to ponad 10 tys. zł. Należy jednak wiedzieć, że w ramach OC ofiara wypadku może ubiegać się nie tylko o odszkodowanie za uszkodzony pojazd, ale także o świadczenia za szkody osobowe, zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, środki na rehabilitację czy dożywotnią rentę. Dlatego wysokość roszczenia może być znacznie wyższa. Rekordzista musiał oddać UFG blisko 1,8 mln złotych.

Nieubezpieczeni bez aprobaty społeczeństwa

Choć nadal wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na nich, gdy wyjeżdżają na drogę pojazdem bez OC, to przybywa osób niechętnych temu wykroczeniu. Wyniki najnowszych badań sondażowych UFG wskazują, że jazdy bez obowiązkowej polisy nie akceptuje dziś 23% respondentów. W porównaniu z rokiem ubiegłym liczba niechętnych takiemu zachowaniu wzrosła dwukrotnie, a jeszcze sześć lat temu było to najmniej napiętnowane wykroczenie drogowe. 

Wyniki ankiety dowodzą także radykalizacji poglądów odnośnie sankcji za brak OC. Rośnie liczba zmotoryzowanych opowiadających się za odholowaniem pojazdów bez ubezpieczenia na policyjny parking i odbieraniem uprawnień do kierowania pojazdem nieubezpieczonym recydywistom.

Mając na uwadze rosnącą skuteczność w ustalaniu przerw w ubezpieczeniu i finansowe konsekwencje jazdy nieubezpieczonym pojazdem, naprawdę warto kupić OC. Szczególnie że zakup polisy jest dziś niezwykle łatwy – ubezpieczyć się można korzystając z pomocy doradcy w jednym z naszych oddziałów, przez telefon lub korzystając z porównywarki – jak komu wygodniej.

MZ

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

Media o nas – styczeń 2017

Media o nas – styczeń 2017

Ceny komunikacyjnego ubezpieczenia OC jada w górę – Dziennik Bałtycki

Ceny komunikacyjnego ubezpieczenia OC jada w górę – Dziennik Bałtycki

„Ubezpieczenia majątkowe ciągną branżę w dół” cz. II – Franczyza i Biznes

„Ubezpieczenia majątkowe ciągną branżę w dół” cz. II – Franczyza i Biznes