O co mogą nas pytać klienci w 2015 roku?

Proponujemy Wam szybki przegląd po najważniejszych zagadnieniach, o których lada moment będzie mówiło się w branży.

Admin Administrator Admin Administrator
Opublikowano: 19.01.2015, w kategorii:

Pod koniec roku bardzo dużo mówiło się o zmianach, jakie w 2015 roku czekają polską branżę ubezpieczeniową, ze szczególnym naciskiem na polisy komunikacyjne OC. Podstawowym niepokojem kierowców jest dość stanowczo anonsowany w ostatnim czasie wzrost cen obowiązkowych ubezpieczeń. Proponujemy Wam szybki przegląd po najważniejszych zagadnieniach, o których lada moment będzie mówiło się w branży (o ile jeszcze się o nich nie mówi)? W końcu są to potencjalne tematy rozmowy z klientem.

 

Osoby ograniczające swój kontakt z ubezpieczeniami do sporadycznego kontaktu z agentem w przeddzień końca okresu ochrony w ramach OC lub AC na pewno mogą czuć się zaniepokojone. W końcu niemal od początku grudnia 2014 roku nieustannie słychać o zmianach na polu ubezpieczeń komunikacyjnych. Ale co się zmienia? Przede wszystkim już za kilka miesięcy inna ma być likwidacja szkód, już teraz większe są kary za brak OC, UFG jak nigdy skutecznie windykuje nieubezpieczonych posiadaczy pojazdów, a dodatkowo ubezpieczyciele mają zacząć chronić nowy rodzaj samochodów, czyli tzw. „angliki” z kierownicą umiejscowioną po prawej stronie. Kto nie zna się na ubezpieczeniach, ten słusznie może poczuć się zagubiony w tym informacyjnym gąszczu. A skoro tak, to dobrze jest przygotować się do roli komentatora rynkowych wydarzeń i znać odpowiedzi na kilka pytań, które można usłyszeć z ust klientów:

 

„Proszę mi powiedzieć, co to jest ten BLS i czy to mi się opłaca?”

BLS, czyli bezpośrednia likwidacja szkód, to rewolucyjny na polskim rynku model likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych OC, który póki co stosuje jedynie kilku ubezpieczycieli (m.in. PZU, Uniqa i, pod pewnymi warunkami, Allianz). W tym roku ten pomysł na zgłaszanie szkód ma się jednak upowszechnić i być stosowany przez wszystkich ubezpieczycieli. Zmiana polega na możliwości zgłoszenia szkody (gdy jesteśmy poszkodowani) do swojego towarzystwa, a nie firmy, która ubezpieczyła sprawcę wypadku, jak to ma miejsce obecnie. W teorii ma to oznaczać dostęp do lepszej jakości obsługi – w końcu ubezpieczycielom zależy na utrzymaniu klientów u siebie i na pewno nie będą chcieli zrazić ich zaniżonym odszkodowaniem lub długim czasem obsługi zgłoszenia.

 

„Podobno KNF wprowadził jakieś wytyczne, czy to prawda?”

Tak, Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) opublikowała w grudniu listę wytycznych, wedle których mają być likwidowane szkody m.in. z ubezpieczeń komunikacyjnych. Katalog zaleceń, które otrzymali ubezpieczyciele – muszą zacząć stosować się do nich najpóźniej 31 marca 2015 roku – został opracowany przede wszystkim na podstawie analizy wpływających do Rzecznika Ubezpieczonych skarg klientów. KNF liczy, że uda się dzięki temu poprawić jakość likwidacji szkód komunikacyjnych, m.in. poprzez rozwiązanie problemu zaniżania i nieterminowych wypłat odszkodowań dla poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Poprawie ulec ma również polityka informacyjna prowadzona przez ubezpieczycieli – proces likwidacji szkód ma być po prostu bardziej przejrzysty.

 

„Czy w tym roku za OC naprawdę zapłacę więcej?”

To możliwe, choć póki co jest za wcześnie, by prognozowane podwyżki potwierdzić twardymi danymi. Nie ulega jednak wątpliwości, że dwie powyższe zmiany, czyli BLS i wprowadzenie w życie wytycznych KNF-u, oznaczają wzrost kosztów po stronie ubezpieczycieli, którzy z pewnością zechcą odbić to sobie na cenach. Szlaki stara się przecierać Uniqa, która ogłosiła, że jeszcze w I kwartale tego roku podniesie ceny. Jak szybko ośmieli to innych uczestników rynku, czas pokaże… Trzeba jednak pamiętać o tym, że wzrost cen nie spowoduje, że towarzystwa przestaną walczyć o klientów składkami. Konkurencja przeniesie się być może na nieco wyższy poziom cen. To w naturalny sposób otwiera kierowcom drogę do oszczędności, którzy tak jak teraz będą musieli zestawić ze sobą kilka czy kilkanaście ofert, aby wybrać tę najkorzystniejszą – warto im o tym konsekwentnie przypominać!

 

„Jak to jest z tymi „anglikami”, można je już rejestrować i ubezpieczać?”

W ciągu ostatnich kilku miesięcy mówiło się o tym bardzo dużo, ale ostatecznie… z dużej chmury mały deszcz (właściwie to nawet nie zaczęło padać). Projekt odpowiedniego rozporządzenia zakładał, że od 1 stycznia 2015 roku będzie można w Polsce zarejestrować samochód z kierownicą po prawej stronie i nie będzie obowiązku przekładania jej na lewą stronę. Przez kraj przetoczyła się dyskusja na temat bezpiecznego wyprzedzania „anglikami”, głos niejednokrotnie zabierali ubezpieczyciele, którzy do tego pomysłu byli sceptycznie nastawieni. Jak się okazuje, na rejestrację samochodów z Anglii trzeba jeszcze poczekać, ponieważ rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju nie zaczęło jeszcze obowiązywać, a inny termin jest póki co nieznany.

Polecane wpisy z tej kategorii

Mogą spodobać Ci się również

Ceny komunikacyjnego ubezpieczenia OC jada w górę – Dziennik Bałtycki

Ceny komunikacyjnego ubezpieczenia OC jada w górę – Dziennik Bałtycki

W 2016 roku wzrosną kary za brak OC

W 2016 roku wzrosną kary za brak OC

Kolejne wytyczne KNF-u

Kolejne wytyczne KNF-u