Ubezpieczeni płacą za komunikacyjne wypadki sprzed lat

Ponad 40 milionów złotych, czyli więcej niż połowa łącznej wartości świadczeń osobowych wypłaconych w minionym roku przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny

Małgorzata Zalewska Małgorzata Zalewska
Opublikowano: 13.10.2016, w kategorii:

Ponad 40 milionów złotych, czyli więcej niż połowa łącznej wartości świadczeń osobowych wypłaconych w minionym roku przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) trafiła do osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych sprzed 10 lat – dowiadujemy się z najnowszej analizy Funduszu.

W ubiegłym roku obserwowaliśmy skokowy wzrost wypłat odszkodowań i świadczeń z UFG. Fundusz wypłacił rekordową kwotę 95 mln złotych, czyli ponad jedną trzecią więcej niż w roku 2014. To wielka zmiana, co szczególnie dobrze widać na tle poprzednich dwóch lat, kiedy to wzrost nie przekraczał 5%. Zdecydowana większość wypłat, bo aż 85% ogółu, stanowią szkody osobowe czyli świadczenia wypłacone w ramach rekompensaty za utratę zdrowia. Co więcej, największy udział mają tu odszkodowania wypłacone poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych sprzed 10 lat.

Co ciekawe, analiza UFG wskazuje także, że największe sumy przeznaczono nie na świadczenia dla tych, którzy w pierwszej kolejności powinni być beneficjentami – czyli poszkodowani w wypadkach komunikacyjnych – ale dla pośrednio poszkodowanych, którym należą się rekompensaty za ból i cierpienie związane ze śmiercią członka rodziny.

Ekspert UFG wspomina, że najprawdopodobniej trend ten odnotowują także ubezpieczyciele. W praktyce oznacza to, że kierowcy kupując dziś OC składają się na odszkodowania za wypadki z okresu, kiedy mogli nawet nie mieć własnego samochodu.

 

MZ

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

Sprawozdanie Rzecznika Ubezpieczonych za rok 2014

Sprawozdanie Rzecznika Ubezpieczonych za rok 2014

Ubezpieczyciele zapłacą za prywatne leczenie

Ubezpieczyciele zapłacą za prywatne leczenie

„Gdzieniegdzie widać podwyżki” – Gazeta Ubezpieczeniowa

„Gdzieniegdzie widać podwyżki” – Gazeta Ubezpieczeniowa