Blog Ubezpieczeniowy1 lutego 2017

Historia bez happy endu

Oświadczyny w dalekiej i egzotycznej Gambii – miała to być wycieczka życia i początek nowej, wspólnej drogi. Niestety podczas urlopu w Afryce narzeczony utonął. Głośna historia tragicznej śmierci młodego turysty oraz apel rodziny zbierającej środki na transport jego ciała do kraju przypominają o konieczności posiadania odpowiedniego ubezpieczenia turystycznego.

Zima to nie tylko czas narciarskich wyjazdów. To także sezon, kiedy coraz więcej Polaków wybiera się w dalekie i egzotyczne podróże. Planując przygodę życia na końcu świata nie można zapominać o bezpieczeństwie i środkach zaradczych na wypadek najgorszego scenariusza. Brak odpowiedniej polisy turystycznej w przypadku szkody w dalekim kraju może być powodem dodatkowych komplikacji dla turystów, ale także sporym obciążeniem finansowym dla ich krewnych. O tym przypomina nagłaśniana przez media historia rodziny turysty, która znalazła się w trudnym położeniu.

Tragiczny scenariusz

22-letni Kamil wraz z dziewczyną wybrał się w podróż do dalekiej Gambii. Tam się jej oświadczył. Niestety z wycieczki nie wrócił, gdyż kilka dni później utonął w ocenianie. Choć brzmi to jak scenariusz filmu, to historia z życia, o której informowała prasa. O tym, że młody turysta nie posiadał odpowiedniej ochrony ubezpieczenia domyślamy się na podstawie nagłaśnianego w mediach apelu rodziny z prośbą o wsparcie finansowe konieczne do sprowadzenie jego ciała do kraju.

Konsul nie pomoże

Należy pamiętać, że koszt transportu ciała muszą pokryć bliscy zmarłego. Na pomoc konsula można liczyć jedynie w zakresie wyjaśnienia okoliczności śmierci oraz zabezpieczenia należących do zmarłego rzeczy.

W tym przypadku mówimy o kwocie sięgającej 50 tysięcy złotych. Tak ogromne koszty wynikają z formalności związanych z dokumentacją po stronie afrykańskiej oraz organizacją odpowiedniego transportu – informuje firma specjalizująca się w międzynarodowych usługach pogrzebowych. Gdyby turysta posiadał odpowiednią polisę wszystkim zająłby się ubezpieczyciel.

Ubezpieczenie turystyczne na wypadek najgorszego

Wakacje na końcu świata to przygoda, którą warto przeżyć. Jednak przed wyjazdem na egzotyczny urlop – niezależnie od tego, czy zorganizowany przez biuro podróży, czy samodzielnie – trzeba zadbać o odpowiednią ochronę ubezpieczenia turystycznego. Przytoczona historia jest dowodem na to, że koniecznym elementem każdego wyjazdu turystycznego jest nie tylko sam zakup ochrony, ale także wybranie odpowiedniego wariantu ubezpieczenia.

Polisa zdecydowanie tańsza niż jej brak

Dla osób wyjeżdżających do egzotycznych krajów szczególnie ważna jest kwestii dopasowania zakresu i sum ubezpieczenia do zagrożeń występujących w danym rejonie. Do ochrony prócz podstawowych kosztów leczenia i hospitalizacji trzeba włączyć także ryzyko zarażenia chorobą tropikalną. Warto zwrócić uwagę, czy polisa obejmuje transport zwłok ubezpieczonego do kraju. I choć za pełną ochronę turysta zapłaci nieco więcej niż za podstawową wersję polisy, to jednak tylko takie ubezpieczenie w przypadku nieszczęśliwego wypadku pozwoli na pokrycie wszystkich niezbędnych kosztów.

Udostępnij

Tagi

Popularne tagi

+ Rozwiń

MOGĄ SPODOBAĆ CI SIĘ RÓWNIEŻ

Blog Ubezpieczeniowy 11 czerwca 2015

Jak obliczyć koszt ubezpieczenia mieszkania?

Czytaj dalej
Blog Ubezpieczeniowy 1 lipca 2015

Jak tanio kupić ubezpieczenie OC?

Czytaj dalej

Porównuj i oszczędzaj!

Mądrze wybieraj ubezpieczenie: komunikacyjne, nieruchomości, turystyczne, życia i zdrowia. Zadzwoń, wylicz online lub przyjdź do placówki

Sprawdź

Na lotnisku uświadomiłam sobie, że nie mam żadnego ubezpieczenia na podróż. Wyszukałam w tablecie porównywarkę i w ciągu kilku minut miałam polisę na mailu. Polecam Superpolisę w sytuacjach podbramkowych 🙂

Zofia Kwiatkowska z Poznania

Ubezpieczenie mieszkania kupiłam podczas niedzielnych zakupów w galerii handlowej. Agentka dopasowała ubezpieczenie do moich potrzeb. Blisko, szybko i wygodnie 🙂

Iwona Tetelmajer z Pasłęka

Szukając ubezpieczenia na samochód zadzwoniłam na nr 801 000 000. Porównałam oferty kilkunastu towarzystw i kupiłam dużo tańsze OC, niż proponował poprzedni ubezpieczyciel!

Alicja Żuławska z Warszawy