Superpolisa przestrzega – pijani kierowcy sami płacą za wypadki

Nietrzeźwy kierowca, który spowoduje wypadek czy stłuczkę, ponosi finansowe konsekwencje swojego działania. Nie ochroni go nawet obowiązkowe ubezpieczenie OC…Niedawny wyrok

Bartłomiej Behnke Bartłomiej Behnke
Opublikowano: 31.10.2014, w kategorii:

Nietrzeźwy kierowca, który spowoduje wypadek czy stłuczkę, ponosi finansowe konsekwencje swojego działania. Nie ochroni go nawet obowiązkowe ubezpieczenie OC
Niedawny wyrok w sprawie pijanego sprawcy wypadku w Kamieniu Pomorskim i zbliżająca się akcja „Znicz” sprawiły, że o nietrzeźwych za kółkiem znowu zrobiło się głośno. Jak się okazuje słusznie, bo w okresie od początku stycznia do końca września 2014 roku policja ujawniła blisko 27 tys. osób kierujących pojazdami w stanie po spożyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) i aż 81,6 tys. nietrzeźwych kierowców (powyżej 0,5 promila).

 

6

fot. Sytuacja na drodze

Gdy w momencie zdarzenia sprawca wypadku jest pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających grozi mu nie tylko kara wymierzona przez sąd, nawet gdy jego polisa OC jest ważna za naprawę wyrządzonych szkód będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni. W tym wypadku ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za szkody spowodowane przez kierowcę.

Przejażdżka za miliony

Procedura odszkodowawcza po wypadku spowodowanym przez nietrzeźwego kierowcę zaczyna się standardowo – ubezpieczyciel najpierw wypłaca rekompensatę należną poszkodowanemu. Na tym etapie sprawa się jednak nie kończy, ponieważ zgodnie z art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych towarzystwo może zgłosić się do sprawcy z żądaniem zwrotu równowartości wypłaconych ofiarom wypadku pieniędzy (tzw. regres ubezpieczeniowy). W rezultacie pijany kierowca może spodziewać się wysokiego rachunku, w skrajnych przypadkach liczonego w milionach złotych. Co jeśli nie będzie chciał zapłacić? W takiej sytuacji sprawa kierowana jest do sądu lub ubezpieczyciel podejmuje inne działania egzekucyjne, prowadzące do odzyskania należnej mu kwoty. Kwota, po którą upomni się u nietrzeźwego kierowcy ubezpieczyciel, może być liczona w setkach, ale równie dobrze w milionach złotych. Trzeba pamiętać, że górną granicą odpowiedzialności ubezpieczyciela jest 1 mln euro w przypadku szkód na mieniu oraz 5 mln euro dla szkód na zdrowiu poszkodowanych osób. W przypadku wyjątkowo tragicznych zdarzeń odszkodowań na tym poziomie nie można wykluczyć.

Polecane wpisy z tej kategorii

Mogą spodobać Ci się również

luty 2015

luty 2015

Jak zadbać o ubezpieczone mieszkanie?

Jak zadbać o ubezpieczone mieszkanie?

„OC na motocykl” – Gazeta Ubezpieczeniowa

„OC na motocykl” – Gazeta Ubezpieczeniowa