Interaktywne polisy Johna Hancocka – czy tak wygląda przyszłość?

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 15.10.2018, w kategorii:

Od czasu do czasu w branża ubezpieczeniowa rozgrzewa dyskusja na temat przyszłości ubezpieczeń. Czy czeka nas „związanie” ubezpieczeń na życie z naszym stylem życia? Według wielu ekspertów za kilkanaście-kilkadziesiąt lat będzie to nieuniknione. Okazuje się jednak, że dla niektórych rynkowych graczy przyszłość już nadeszła.

John Hancock, czyli jeden z największych ubezpieczycieli Ameryki Północnej, działający na rynku ubezpieczeń na życie już od 156 lat, proponował swoim klientom ubezpieczenia na życie w oparciu o dane dotyczące ich stylu życia. Kanadyjski ubezpieczyciel pierwszą tego rodzaju interaktywną polisę wprowadził na rynek w 2015 roku. Niedawno postanowił jednak… w ogóle odejść od tradycyjnych polis na życie. Najnowszym pomysłem Kanadyjczyków jest oparcie sprzedaży ubezpieczeń wyłącznie na polisach, w których zostały zawarte informacje o zbieraniu danych o aktywności fizycznej.

Warto zauważyć, że interaktywny rodzaj ubezpieczeń zagościł już na dobre w Wielkiej Brytanii i RPA, a obecnie rośnie jego popularność także w Stanach Zjednoczonych.
Ubezpieczeni rejestrują w aplikacjach na swoich urządzeniach nie tylko ćwiczenia, ale także kupno zdrowych produktów spożywczych. Do czasu przełomowej decyzji Johna Hancocka odnotowywanie tego typu działań nie było obowiązkowe, ale dzięki dobrowolnemu przekazywaniu informacji osoby ubezpieczone mogły otrzymywać korzyści.  Wśród nagród za prowadzenie zdrowego stylu życia mogliśmy znaleźć m.in. zniżki, bonusy czy karty podarunkowe.

Dostępne od 2015 roku polisy prowadzone są we współpracy z Vitality Group. Po dostosowaniu nowego systemu aktualni klienci firmy John Hancock zostaną przeniesieni do interaktywnego programu Vitality. Zgodnie z najnowszymi planami John’a Hancock’a taki model zostanie wprowadzony do wszystkich oferowanych polis na życie.

Od przyszłego roku firma będzie sprzedawać dwa rodzaje ubezpieczeń. Pierwszy z nich – podstawowy, wymaga, by klienci wprowadzali dane o aktywności fizycznej za pomocą specjalnej aplikacji lub za pośrednictwem strony internetowej. Dzięki takim czynnościom mają otrzymywać m. in. karty podarunkowe.

Bardziej zaawansowana wersja ubezpieczeń zakłada zbieranie danych z trackerów fitnesowych, czyli inteligentnych opasek i zegarków, które rejestrują aktywność fizyczną z całego dnia. Posiadacze wersji premium Vitality mogą liczyć przykładowo na zniżki.

Wprowadzane rozwiązanie jest oceniane jako korzystnie dla obu stron.  Z jednej strony osoba kupująca ubezpieczenie ma motywację do prowadzenia zdrowego trybu życia, a ubezpieczyciel ma lepsze dane do prognozowania długości życia klientów i lepsze perspektywy na zarobek.

I na koniec ciekawostka – jak podaje BBC, z zebranych przez ubezpieczyciela danych wynika, że posiadacze polis Vitality żyją statycznie od… 13 do 21 lat dłużej niż reszta populacji. A to oznacza, że jeśli kiedyś ktoś zaoferuje nam tego rodzaju polisę, to mamy powód, żeby się nad nią zastanowić.

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

„Guliwer” – nowy system likwidacji szkód Warty

„Guliwer” – nowy system likwidacji szkód Warty

Więcej kar i rekordowe odszkodowanie za jazdę motocyklem bez OC

Więcej kar i rekordowe odszkodowanie za jazdę motocyklem bez OC

„Ciekawe informacje” – Głos Pomorza

„Ciekawe informacje” – Głos Pomorza