Polska mapa strachu – gdzie jeździ się najmniej bezpiecznie?

Jakub Nowiński Jakub Nowiński
Opublikowano: 02.11.2018, w kategorii:

Według statystyk Komendy Głównej Policji polskie drogi są coraz bezpieczniejsze. Od 2008 roku zanotowaliśmy spory spadek w liczbie wypadków, zgonów i ofiar. W jakich regionach Polski wciąż grozi nam największe ryzyko?

Pierwsze dane za 2017 r. nie są wcale najgorsze – Polska zajęła 7. miejsce wśród państw Unii Europejskiej pod względem liczby wypadków. Na naszych drogach doszło do 33 664 zdarzeń. W tym rankingu zdecydowanie prowadzą Niemcy (308 145), przed Włochami (175 791) i Hiszpanią (102 362). Natomiast nasze statystyki wyglądają gorzej w najsmutniejszej kategorii – liczbie zabitych w wypadkach. Pod tym względem w rankingu plasujemy się na czwartym miejscu (3026 zabitych), tuż za „liderem”, Francją (3471), drugimi Włochami (3283) i trzecimi Niemcami (3206).

I w ten sposób szybko docieramy do najbardziej zatrważających danych – jeśli chodzi o wskaźnik zabitych na 100 wypadków, jesteśmy na niechlubnym pierwszym miejscu w Europie. Na polskich drogach średnio ginie w nich aż 9 osób. I marne pocieszenie stanowi fakt, że w 2017 roku odnotowano 2831 zgonów, co oznacza blisko dwukrotny spadek w porównaniu z 2017, kiedy życie na drogach straciło 5437 osób. Liczba rannych spadła w tym czasie z 62 097 do 39 466, co stanowi 63,6 proc. poszkodowanych z roku 2008.

Gdzie lepiej uważać

Z danych Komendy Głównej Policji wyłania się dość zaskakujący obraz. Warto o nim pamiętać, jadąc autem w określone rejony Polski. W 2017 r. do największej liczby wypadków na 100 tys. mieszkańców danego regionu doszło w województwach: łódzkim (152,7), pomorskim (112,4) oraz małopolskim (106,7). Wzrost liczby wypadków (porównanie rok do roku) został odnotowany tylko w trzech województwach: podkarpackim, podlaskim i wielkopolskim. Niestety liczba kolizji wzrosła… we wszystkich regionach Polski.

Najbezpieczniejsze okazują się być drogi województwa kujawsko-pomorskiego. Wskaźnik liczby wypadków na 100 tys. mieszkańców był tam niemal o połowę niższy od średniej krajowej (85,3).

Lista paradoksów

Choć największą ich liczbę odnotowano w województwie łódzkim, to patrząc na kryterium liczby rannych na 100 wypadków najgorzej wypada Dolny Śląsk. W kategorii „zabici” przodują województwa podlaskie i – tak, tak, szczycące się najmniejszą liczbą wypadków – kujawsko-pomorskie. Najniższy wskaźnik ofiar śmiertelnych na 100 wypadków odnotowano w województwach: pomorskim, małopolskim i łódzkim – czyli w trzech województwach z… największą liczbą wypadków. Co ciekawe, najwięcej za ubezpieczenie OC płaci się w wielkich miastach, gdzie nietrudno o wypadek, ale gdzie raczej rzadko dochodzi też do wypadków śmiertelnych.  

Świadomość rośnie

Statystyki pokazują, że na przełomie ostatnich dziesięciu lat stan bezpieczeństwa na polskich drogach się poprawił. Tendencje spadkowe w liczbie wypadków, ofiar śmiertelnych jak i rannych są dość wyraźnie widoczne i to mimo rosnącej liczby pojazdów. Ma na to wpływ coraz lepsza infrastruktura drogowa, działania prewencyjne policji, jak i sama świadomość Polaków, do kształtowania której na szczęście mocno przyczynia się branża ubezpieczeniowa. Ale nie dajmy się zwieść poprawiającym się danym – w najgorszej statystyce, średniej liczbie ofiar śmiertelnych na 100 wypadków, wciąż mamy mnóstwo do zrobienia. Pamiętajmy o tym, ruszając dziś w drogę.

JN

Polecane wpisy z tej kategorii

Popularne tagi

Mogą spodobać Ci się również

Po odszkodowanie do biura podróży

Po odszkodowanie do biura podróży

Stabilizacja cen na rynku OC

Stabilizacja cen na rynku OC

Jak podatek bankowy wpłynie na cenę OC?

Jak podatek bankowy wpłynie na cenę OC?