Terroryzm, a ubezpieczenia

Część towarzystw oferuje opcję klauzuli nieoczekiwanej wojny lub ataku terroru, jednak wizyta trwa nie dłużej niż kilka dni

Bartłomiej Behnke Bartłomiej Behnke
Opublikowano: 16.11.2015, w kategorii:

Dramatyczne wydarzenia, które w połowie listopada miały miejsce w Paryżu skłaniają do refleksji i przypominają, że terroryzm jest realnym zagrożeniem. Warto pamiętać o nim również w kontekście ubezpieczeń.

 

Krótki lub dłuższy urlop we Francji przestał być dla wielu Polaków nieosiągalnym marzeniem, stał się wręcz turystycznym standardem. Dostęp do Paryża, jednej z najpopularniejszych światowych stolic, jest w XXI wieku łatwy jak nigdy dotąd. Dlatego niedawny zamach terrorystyczny na to miasto – dotyczy to zresztą również innych europejskich lokalizacji, które nie są od takiego zagrożenia wolne – ma pośredni związek z wyjeżdżającymi za granicę Polakami. Gdzie znajdujemy tu punkt styku z ubezpieczeniami? Przede wszystkim w polisach turystycznych. Zasadne wydaje się bowiem przewidywanie wzrostu zapytań klientów o ryzyko terroryzmu przy tym ubezpieczeniu. Choćby z ciekawości, bo mało kto (o ile w ogóle ktokolwiek…) jadąc do innego kraju zakłada, że przytrafi mu się taka fatalna przygoda.

 

Co trzeba wiedzieć o ryzyku terroryzmu?

Z reguły ryzyko powstania szkody w wyniku działań terrorystycznych lub wojennych jest podstawowym wyłączeniem ochrony ubezpieczeniowej. Zawarte w OWU większości polis turystycznych zapisy jednoznacznie wskazują, że w takich przypadkach poszkodowanemu nie przysługują żadne świadczenia. Ale nawet jeśli większość towarzystw z góry wyłącza swoją odpowiedzialność, to praktyka pokazuje, że w momencie, gdy w zamachu terrorystycznym zostają poszkodowani turyści, ubezpieczyciele często starają się udzielić im podstawowej pomocy. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zamieszek oraz wszelkiego rodzaju zakłóceń porządku publicznego, kiedy to część towarzystw zapewnia ochronę pod warunkiem, że poszkodowany z własnej woli nie był ich aktywnym uczestnikiem.

 

Klauzula nieoczekiwanej wojny lub ataku terroru

Wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczycieli jest zrozumiałe w przypadku zagrożenia w krajach o wysokim stopniu ryzyka, zwłaszcza tych, do których wyjazdu ze względów bezpieczeństwa się odradza. Co jednak w sytuacji, gdy zamieszki czy akty terroru mają miejsce w, jak mogłoby się wydawać, pozbawionym ryzyka Paryżu? Takie niespodziewane wydarzenia, na które turysta nie ma wpływu, zostały uwzględnione przez kilku ubezpieczycieli w tak zwanej klauzuli nieoczekiwanej wojny lub ataku terroru. Ponoszą oni odpowiedzialność za następstwa nieszczęśliwych wypadków na skutek działań wojennych lub ataków terroru, do których doszło nagle w czasie pobytu ubezpieczonego turysty w danym kraju. Jednak z zastrzeżeniem, że wizyta trwa nie dłużej niż kilka dni. Część towarzystw oferują taką opcję w ramach podstawowego pakietu, a część w ramach dodatkowych rozszerzeń.

 

Warto zatem uświadamiać klientów, że o ubezpieczeniową ochronę na wypadek terroryzmu może być bardzo trudno i powinni być przygotowani, że ich polisa tego ryzyka nie będzie obejmować. W tym kontekście warto też pamiętać o stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na której publikowane są bieżące ostrzeżenia o zagrożeniu terrorystycznym, które z pewnością zainteresują naszych klientów.

Polecane wpisy z tej kategorii

Mogą spodobać Ci się również

Ubezpieczyciele podsumowują pierwsze półrocze

Ubezpieczyciele podsumowują pierwsze półrocze

Jak nie przepłacić za OC? – Gazeta Wyborcza

Jak nie przepłacić za OC? – Gazeta Wyborcza

Nowe rekomendacje KNF-u. Czego dotyczą?

Nowe rekomendacje KNF-u. Czego dotyczą?